Przejdź do głównej zawartości

Ota Benga - pierwszy męczennik ludzkiego zoo

"Ludzkie zoo uczyły ludzi, że rasizm można racjonalnie wyjaśnić"
Ludzkie zoo wygenerowało wiele cierpień zniewolonym mieszkańcom Afryki. Sama idea ludzkiego zoo nie miała wyłącznie dostarczać rozrywki znudzonym bogaczom największych europejskich i amerykańskich metropolii. Jednym z kilku innych celów ludzkiego zoo było również usiłowanie racjonalnego wytłumaczenia kwestii rasizmu. W "etnologicznych ekspozycjach" (jak również nazywane były ludzkie zoo) zamierzano dowieść, że czarny człowiek na każdym polu ustępuje reprezentantom rasy białej. Twierdzono, że Afrykańczycy są słabsi fizycznie, mają gorzej wyostrzone zmysły, są bardziej podatni na uzależnienia oraz są znacznie mniej inteligentni.

Mało kto o tym wie, ale pseudonaukowe badania przeprowadzane na Afrykańskich niewolnikach znajdujących się w rezerwatach, posłużyły później do szeroko zakrojonych akcji propagandowych w nazistowskich Niemczech. Zamierzano w ten sposób zracjonalizować rasistowskie poglądy. Nim jednak naziści doszli do władzy i podbili niemal całą Europę, kilkanaście lat wcześniej w wielu dużych, europejskich miastach, miały miejsce dantejskie sceny opierające się na nienawiści, pogardzie i wyimaginowanym poczuciu wyższości z powodu koloru swojej skóry. 

Aby móc udowodnić swoją rasową wyższość nad pozostałymi typami człowieka, nie wystarczało jedynie samo pokazywanie Afrykańczyków w zoo imitujących naturalne dla nich środowisko ("Murzyńskie wioski", sawanny itd.). Należało ich jeszcze poniżyć. Jednym z najbardziej znanych symboli poniżenia Afrykańczyków w ludzkim zoo jest Ota Benga i jego historia. 

Niestety niewiele wiadomo o "mieszkańcach" ludzkich zoo. Nikt nie zaprzątał sobie wtedy głowy by w jakiś sposób spisywać czy archiwizować życiowe losy zniewolonych Afrykańczyków na kontynencie europejskim. Dlatego o samym Ota Bendze również niewiele jest pewnych informacji. Wiadomo, że pochodził z Kongo i był pigmejem. Pigmeje charakteryzują się niskim wzrostem wahającym się od 140 cm do 160 cm. Zamieszkują lasy tropikalne w środkowej Afryce. Prawdopodobnie ich cherlawa sylwetka była podstawą do stwierdzenia o pewnego rodzaju niższości ludów Afrykańskich względem mieszkańców Europy. 

Ota Benga z Afryki trafił do Stanów Zjednoczonych gdzie był przetrzymywany i badany przez ówczesnych największej klasy antropologów i eugeników. W końcu trafił do Nowojorskiego ludzkiego zoo, gdzie miał stanowić główną atrakcję turystyczna dla odwiedzających park zoologiczny - Bronx Zoo. By jednak jeszcze bardziej zaakcentować wyższość rasy białej nad czarną, Ota Benga był zamykany w klatkach z różnymi zwierzętami. Największą popularnością wśród odwiedzających park zoologiczny był jednak Ota Benga zamknięty w klatce razem z szympansem. Dla gości zoo zamieszczono przed klatką tabliczkę informującą, na której napisane były tylko dwa słowa:

BRAKUJĄCE OGNIWO 

Ota Benga w Bronx Zoo
Miało to dać do zrozumienia gościom Bronx Zoo, że Ota Bendze i jego braciom, bliżej jest do małp niż do ludzi z ewolucyjnego punktu widzenia. W ten sposób Ota Benga stał się symbolem rasistowskich czasów XIX i XX wieku. 

W mojej książce "Ludzkie Zoo" wątek Ota Bengi również zostanie poruszony. Będziecie mogli się przekonać jak doszło do zamknięcia go w klatce z małpą, jakie były reakcje ludzi oraz jak zachowywał się sam Ota Benga podczas tej poniżającej chwili. Całe zajście zostanie w szczegółowy i realistyczny sposób opisane, by w ten sposób na własnej skórze będziecie mogli się przekonać jak ważne to były wydarzenia.


Kadr z filmu "Ludzkie zoo - brudny sekret nauki" 
Zapraszam również na swój FanPage na Facebooku Pisarska przygoda Mateusza Chudzickiego gdzie w każdy wtorek i piątek publikuję informacje, ciekawostki i nowinki dotyczące książki "Ludzkie Zoo". 

Premiera książki "Ludzkie Zoo" przewidywana jest na przełom 2018/2019 roku. 

MC. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ludzkie zoo na terenie Polski?

"To była moda która ciągnęła się od XIX wieku" Ten blog i moja książka poświęcone są ściśle tematowi ludzkich zoo. W odniesieniu do tych miejsc wielokrotnie wspominałem, że w ich lokalizacji prym wiodła Europa zachodnia oraz Stany Zjednoczone. Nie są to jednak jedyne miejsca na których można się było natknąć na ślad ludzkiego zoo. Jednym z takich miejsc była dzisiejsza Polska.  Specjalnie używam określenia "tereny dzisiejszej Polski" ponieważ w momencie funkcjonowania ludzkich zoo , Polska była pod zaborem pruskim, niemieckim i austriackim. Jednak ludzkie zoo funkcjonowało w m.in. dobrze znanym polskim mieście - we Wrocławiu. To właśnie do wrocławskiego ogrodu zoologicznego tłumnie przychodzili wrocławianie by móc podziwiać egzotyczne zwierzęta. I nie tylko...  Wszystko zaczęło się od słonia. W 1873 roku Franz Schlegel - dyrektor ogrodu zoologicznego chcąc spełnić żądania mieszkańców Wrocławia by do ogrodu sprowadzono słonie, poszedł za głosem rozsądku i...

Hotentocka Wenus

"Wartościowa dzikuska, znająca 3 języki i utalentowana muzycznie" W jednym z wcześniejszych postów przybliżyłem tragiczną historię Ota Bengi. Nie jest on oczywiście jedynym pokrzywdzonym przez proceder ludzkich zoo. Inną równie znaną postacią była Saartjie Baartman, zwana " hotentocką Wenus ". Dlaczego właśnie ona, obok Ota Bengi, jest najbardziej znaną ofiarą tych zbrodniczych inicjatyw?  Saartjie urodziła się na terenach dzisiejszej Republiki Południowej Afryki i jej prawdziwe imię brzmiało Swatche. Jej imię i nazwisko - Saartjie Baartman zawdzięcza swojemu właścicielowi u którego od najmłodszych lat pracowała na farmie Burów. W młodzieńczych latach pracowała na wielu farmach, sama będąc obiektem wymian między kolonizatorami. Była to popularna praktyka. W zamian za niewolników otrzymywano tytoń i alkohol .  Sama Swatche od początku budziła duże zainteresowanie. Dopiero jednak niejaki Aleksander Dunlop, będący chirurgiem marynarki wojennej zainteresował...

Kiedy Bóg kocha tylko część swoich dzieci...

"Szczęśliwi Ci, którzy płaczą, bo do nich będzie należeć Królestwo Boże" Wielu może się zastanawiać jaki był stosunek Kościoła wobec niewolniczego traktowania tubylców z Afryki. Nie chcę się szczegółowo rozwodzić na tematy religijne, ponieważ kwestia wiary jest kwestią indywidualną i na pewno drażliwą dla wielu osób. Wychodzę z założenia, że każda religia na świecie przynosi zarówno wiele pożytku, jak i wiele zła. Nie jest to temat jednak na tego bloga. Dzisiaj pokrótce chciałbym przybliżyć Wam stosunek religii wobec ludzkich zoo.  Już od początku można było zaobserwować, że czołowe Kościoły na wyspach (katolicki, protestancki, kalwinistyczny) jak najbardziej popierały istnienie niewolnictwa. Było to widać po jawnym przyzwoleniu kościelnych funkcjonariuszy na istnienie i funkcjonowanie ludzkich zoo. Nie było widać jakiegokolwiek sprzeciwu czy poddaniu w wątpliwość moralności procederu w którym Afrykańczycy byli skazywani na poniżenie , ból i drwiny w rezerwatach. Wiele...